Eurovision Song Contest! Rosja, muzyka i polityka.

Eurowizję śledzę już od bardzo, bardzo dawna. Za każdym razem gdy polski reprezentant wchodzi na scenę, czuję mega podekscytowanie (no… może nie za każdym razem 😉 ) Od jakiegoś czasu równie uważnie śledzę poczynania Czech i Białorusi. Rosja także ostatnio przykuła moją uwagę i to jej w zasadzie chciałem poświęcić ten „felieton”. Muzyka – muzyką, polityka – polityką. Zdaje sobie sprawę, że jeśli chodzi o Rosję to trudno (nam Polakom) nie patrzeć na nią przez pryzmat polityki. Ale Eurowizja jest czymś takim co powinno te wszystkie polityczne niuanse „schować” pod dywan i pozwolić nam rozkoszować się jedynie muzyką. Tymczasem, podczas występu Rosyjskiego reprezentanta i ogłaszania wyników, słyszę wygwizdanie i jakieś brzydkie okrzyki. Nie tędy droga kochana publiczności, nie tędy…

Twelve points goes to … Russia!

Muszę przyznać, że na samym początku te 12 punktów dla Rosji od Białorusi były dla mnie bardzo „kontrowersyjne” i myślałem nawet, że Białoruś musi dać te punkty Rosji – bo tak chciał Putin i O! Ale… Białoruś startuje w Eurowizji od 2004 roku. Dotychczas wystąpiła 13 razy. I na te trzynaście występów, 9 razy przyznała 12 punktów Rosji (czyli co roku nie dawała im „dwunastki”…) To prawda że Białoruś często doceniała rosyjską piosenkę, ale wynikało to raczej z tego, że kraje te mają bardzo podobne, o ile nie takie same rynki muzyczne.

To znaczy, że jeśli coś jest modne w Rosji to i na Białorusi też się tego słucha i odwrotnie. Często artyści, którzy są znani w Rosji, także są popularni na Białorusi. I tyle! Wynika to po części z tego, że na Białorusi język rosyjski jest bardzo, bardzo popularny (niemalże, jest to język urzędowy – oficjalny). Dlatego też to co rosyjskie podoba się Białorusinom. I nie jest to jakaś wymuszona decyzja, po prostu na przestrzeni lat historia tych dwóch państw na tyle mocno się „splątała” , że te kraje są ze sobą bardzo blisko… więcej o Białorusi przeczytacie tutaj – Białoruś.

Także, jak słyszę te wszystkie gwizdy i okrzyki niezadowolenia, kiedy Rosja otrzymuje 12 punktów, to jest mi po prostu przykro. A nawet jestem zły, poniekąd się wstydzę, że nie potrafimy w tym dniu odizolować się od polityki :/ Jakoś nikt nie krzyczy i nie wygwizduje, kiedy Szwecja dostanie 12 punktów od Norwegii czy Finlandii. Tam również rynek muzyczny w krajach skandynawskich się ze sobą miesza, stąd takie głosowanie :/ Założę się, że jakbyśmy wysłali na Eurowizję Ewę Farnę, Czechy i Słowacja przyznały by nam jakieś wysokie noty 😉

Rosja a Eurowizja 2017

Ostatnio pojawiają się głosy, że Rosja nie wystąpi na eurowizyjnej scenie w maju, w Kijowie. Nie wiem ile jest w tym prawdy a ile politycznej szopki ale chcę wierzyć, że to kłamstwo. Nie wiem w jakim stopniu władze w Rosji mieszają się w sprawy eurowizji ale wątpię, żeby uzależniali swój udział w konkursie od sytuacji politycznej. Rosja nie ma najlepszych stosunków z Europą – mówiąc w kontekście polityki. Eurowizja, jest zatem najlepszą okazją do zacieśniania jej stosunków (Rosji) z Europą.

Niestety widząc jak eurowizyjna publiczność zachowuje się w stosunku do reprezentanta Rosji, nic dziwnego że Rosyjski Nadawca telewizji waha się z wysłaniem swojego kandydata do Kijowa… Swoja drogą zastanawia mnie jeden fakt… Jak to możliwe, że pomimo tych wszystkich negatywnych zachowań w stosunku do rosyjskiego reprezentanta, Rosja rok rocznie zajmuje wysokie miejsca na podium :/ Hmmm… jakiekolwiek manipulacje w głosowaniu są przecież niemożliwe, a to oznacza że rosyjskie eurowizyjne propozycje się po prostu podobają!

Russia Song Contest

Jeśli chodzi o rosyjskie propozycje ( z tych ostatnich pięciu lat) ja najmilej wspominam tę z 2014 roku – Tolmachevy Sisters „Shine”. Piosenka dla mnie, jak na eurowizję – udana. Żal tylko było oglądać ogłaszanie wyników, kiedy te dwie młode wykonawczynie były co krok wygwizdywane. Owszem reprezentowały one Rosję, która według niektórych zaatakowała Ukrainę, ale przecież nie reprezentowały ine decyzji politycznych swojego kraju a tylko wszystkich miłośników Eurowizji z Rosji i również wątpię, żeby i oni mieli coś wspólnego polityką…

Fantastycznie wypadła również Polina Gagarina w 2015 roku i jej „A Milion Voices”. Piosenka… no dosłownie Eurowizja w każdym calu. Na szczęście ona spotkała się z „milszym” przyjęciem przez fanów eurowizji. To dzięki Eurowizji „odkryłem” Polinę jako piosenkarkę, pewnie i tak bym ją gdzieś spotkał na you-tube, ale dzięki Eurowizji zrobiłem to szybciej 😀

 

Z kolei propozycja Rosji z tamtego roku, i choć zajęła drugie miejsce to nie przypadła mi za specjalnie do gustu. Piosenka Sergeya „You are only one” może i była zachowana w klimatach eurowizji, to jednak ta cała oprawa wizualna wokół występu, po prostu zepsuła cały utwór. Moim zdaniem całe te wizualizacje były przesadzone, Sergey chyba nie czuł się komfortowo wykonując te wszystkie „ruchy”. Ogólnie to wszystko to wyglądało dość sztucznie. A sama prezentacja była tak jakby rosyjską odpowiedzią na piosenkę Mansa Zelmerlowa „Heores” i wyglądała jak jego „napakowana” kopia :/ No ale publiczności się podobało i oto w zasadzie w tym wszystkim chodzi – o dobrą zabawę 😉

Jaka będzie tegoroczna propozycja Rosji na Eurowizję 2017? O tym mam nadzieję, dowiemy się już wkrótce 😉 Orientujcie Się!

Reklamy

2 thoughts on “Eurovision Song Contest! Rosja, muzyka i polityka.

  1. Ika pisze:

    Ja czekam na eurowizję z niecierpliwością, byłam przeszczęśliwa mogąc wysłać w zeszłym roku smsa na Szpaka, bo byłam za granicą 🙂 Przyznam, że mi się zeszłoroczna piosenka Rosji ogromnie podobała i ta oprawa również 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s