Wulgaryzmy w języku polskim. Słownik polszczyzny potocznej – PWN. 18+!

Słowniki są różne. Jedne odnoszą się do ortografii, jedne do frazeologizmów, inne do synonimów. Rzadko bierzemy je do ręki z uśmiechem na twarzy. Czy istnieje słownik, który może nas zainteresować? Myślę, że tak ale korzystanie z niego grozi częściową demoralizacją (żart). Mowa tu oczywiście o słowniku poprawnej polszczyzny wydawnictwa PWN – Zapraszam!

Opisywany przeze mnie słownik ma na celu zapoznać nas z szeroko pojętą polszczyzną potoczną – A ta,Słownik jak łatwo się domyślić obfituje w wulgaryzmy. I choć twórcy słownika zaznaczają, że wśród ponad 7000 haseł tylko 10% z nich to wulgaryzmy, to mi osobiście właśnie one rzucają się w oczy, jako pierwsze 😉 Ale po kolei. Czym są właściwie wulgaryzmy?

Wulgaryzm – wyraz, wyrażenie lub zwrot uznawany przez użytkowników danego języka jako nieprzyzwoity, ordynarny. – to jest definicja Wikipedii i ciężko się z nią nie zgodzić. Moim zdaniem – to my – ludzie- tworzymy wulgaryzmy.

Kiedyś „Kurwa”  była powszechnie spotykanym określeniem „najstarszego zawodu świata”. I nikt się krzywo nie patrzył jak ktoś powiedział to słowo. Dziś, jego używanie, jest oznaką niewychowania, i odbierane jest jako próba wyładowania swoich emocji. A jaka jest definicja tego słowa według słownika PWN? 16215758_1274271325999113_78877795_n

Kurwa wulg. 1.Bardzo obelżywie o dziewczynie, kobiecie; także w formie wyzwiska. 2. Pogardliwie o człowieku, który postępuje podle, nikczemnie, niemoralnie”

To samo stało się, że słowem „cholera”. Kiedyś „cholera” była groźną chorobą zakaźną, dzisiaj oznacza niecenzuralne przekleństwo. No właśnie dlaczego „przekleństwo”?

„Przekleństwo” znaczy przeklinać czyli źle komuś życzyć, rzucać jakąś „klątwę”. A skoro „cholera” na początku oznaczała chorobę, to jeśli zwracamy się do kogoś „A żeby Cię cholera…” to oznacza, że życzymy komuś aby spotkała go ta straszna choroba :/ sff

Jeżeli chcesz poznać definicje – często – wulgarnych sformułowań. Poznać synonimiczne zamienniki przekleństw. Zrozumieć gimnazjalistów (gimbusów). Ten słownik jest dla Ciebie!

Słownik ten obfituje w przeróżne słowne perełki 😀 Nie chcę ich jednak tutaj cytować, jeszcze mógłbym kogoś zdemoralizować 😀 (Nie czuję jak rymuję 😉 ) Dla kogo jeszcze jest ten słownik?

Na pewno przyda się tłumaczom, copywriterom, autorom teksów piosenek i językoznawcom. Autorzy słownika piszą dodatkowo, że „Rodzicom i nauczycielom pomoże zrozumieć młode pokolenie”. Hmmm… Zrozumieć zrozumieją ale czy są na gotowi? 😀

Ja sam, ten słownik wygrałem w jakimś konkursie szkolnym i właściwie jestem z niego bardzo zadowolony. Śmieszą mnie a może nawet i peszą, niektóre definicje z tej „polszczyzny potocznej”.  Z niektórymi słowami, zetknąłem się po raz pierwszy – także ma to swój plus edukacyjny! 😀 Jeżeli będziecie mieli okazję go dostać, bierzcie śmiało!

Jaki z tego wniosek? Mowa potoczna przepełniona jest wulgaryzmami i bardzo ale to bardzo brzydkimi słowami(określeniami). Nie sposób ich usunąć z naszego środowiska, ale możemy za to ograniczyć (choć troszkę 😉 ) częstotliwość ich używania. Wiadomo, jeśli uderzymy się w mały palec u stopy, nie krzykniemy „Na różowego króliczka!!!”, Tylko co innego… Po prostu zwracajmy uwagę na to co mówimy 😀 Ok.?

Orientujcie Się!

PS. Pisząc ten tekst nie chciałem nikogo obrazić. Wulgaryzmów użyłem tylko i wyłącznie w celach edukacyjnych. Cytowane fragmenty pochodzą ze „Słownika polszczyzny potocznej”, Macieja Czeszewskiego wydawnictwa naukowego PWN.

 

 

 

 

Reklamy

6 thoughts on “Wulgaryzmy w języku polskim. Słownik polszczyzny potocznej – PWN. 18+!

  1. Dorota / Hiszpański na luzie pisze:

    Takie moje skrzywienie zawodowe, pierwszy wpis, jaki czytam na Twoim blogu to ten o wulgaryzmach… Nie wiem czy miałeś okazję przeczytać wpisy u mnie na ten temat, ale w języku hiszpańskim, wulgaryzmy nie są aż takim tabu. A ja to w ogóle jestem zdania, że dla językoznawcy nie powinny być tabu nigdy 🙂

    Bardzo ważne jest to, żeby nie zrównywać języka potocznego z językiem wulgarnym. Wiele osób popełnia ten błąd, chyba właśnie dlatego, że przekleństwa mocno przyciągają naszą uwagę. Ale sam napisałeś: w tym słowniku to zaledwie 10% słownictwa! Więc absolutnie nie można mówić (jak komentujący powyżej), że ten słownik to słownik „bluzgów”.

    W definicji „kurwa” brakuje mi jednak wyjaśnienia użycia (być może nie ma na to miejsca w słowniku…), bo przecież wykrzykiwane po uderzeniu się w palec „k!” nie ma na celu obrażenia żadnej konkretnej kobiety ani mężczyzny, pełni tam raczej funkcję wykrzyknienia, wyrażenia mocnego zdenerwowania.

    Polubione przez 1 osoba

    • orientus pisze:

      Chyba jednak muszę przyznać Ci rację :/ Ba! W sumie masz ją w 100% :/ Rzeczywiście powinniśmy oddzielać język potoczny od tego wulgarnego – ten wpis wynika, z tego że w moim środowisku licealnym, w którym jeszcze tak niedawno się obracałem, te dwa „style”(potoczny i wulgarny) były ze sobą często „mieszane :/ Stąd też, takie moje myślenie o wulgaryzmach :/ Ale nie mogę przejść obojętnie obok twojej uwagi, za która bardzo Ci dziękuję 😀 Po prostu muszę jeszcze trochę poznać świat językoznawstwa 😀 Ale jak to mówią, człowiek się uczy całe życie 😀 Pozdrawiam 😉

      Polubienie

  2. Mikołaj pisze:

    Ciekawe spojrzenie. Ja mieszkam na stałe w Bawarii. Niestety wielu Niemców zna tylko kilka słów po polsku – zasłyszane od Polaków. Pytałem jednego jakie zapamiętał po pracy z Polakami: „Dobra”, „Co Ty ku…a robisz?”, „Spadaj”.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s